Każde dziecko testuje rodziców i osoby, które się nim zajmują. Konsekwencja w wychowaniu i postępowaniu z młodym buntownikiem jest kluczowa dla osiągnięcia sukcesów. Wbrew pozorom dzieci lubią mieć wyznaczane granice i określone zasady funkcjonowania, co daje im poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Nie można jednak mylić terroru i nadmiernej dyscypliny, musztry z konsekwencją.
Przypadki wymagające indywidualnego podejścia
Bezwzględnie konsekwencja nie powinna być realizowana siłą. Każde dziecko jest inne, zdarzają się uparte przypadki, które wymagają indywidualnego podejścia i najczęściej zrozumienia, znalezienia przyczyn buntu oraz niesubordynacji.
Zasady nie tylko dla dzieciom
Ustalenie zasad winno obowiązywać nie tylko dziecko, od którego się wciąż czegoś wymaga. Ustalając zasady warto jest ustalić zasady wiążące szerszą społeczność, na przykład rodziców, dziadków itp. Wówczas monitorujemy się nawzajem i nawzajem karzemy za przewinienia, do czego ma prawo również dziecko. Jeśli ustalamy iż nie jemy słodyczy przed obiadem, to dotyczy to dzieci jak też mamy, czy taty.
Konsekwentne wymaganie odpowiednich zachowań prowadzi do wyrobienia nawyków, z czasem niewymagających ustalania kar, nagród itp. Jednym słowem konsekwencja popłaca, aczkolwiek bywa trudna do wdrożenia nie tylko dla dzieci, ale przede wszystkim dla dorosłych, którzy oczekują elastyczności. Niestety aby być elastycznym i zorganizowanym najpierw trzeba skosztować twardych reguł konsekwencji, nauczyć się życia, doświadczyć. Jeżeli dziecko nie pozna konsekwencji nigdy w dorosłym życiu nie będzie odpowiedzialne i zorganizowane. Lawirowanie nie udaje się na dłuższą metę, a już w okresie dojrzewania może zaowocować złym towarzystwem, lenistwem przejmującym władzę nad edukacją i rozwojem, jak też zagubieniem, depresją i arogancją wobec innych.
Odpowiedzialność ponoszą rodzice
Roszczeniowość rosnącego pokolenia jest niepokojąca, pomyśleć iż odpowiedzialność za nią ponoszą rodzice pozwalający dzieciom na zbyt wiele, niekonsekwentnie wychowujący potomstwo. Często brak konsekwencji wynika z braku czasu dla dziecka, zbyt wiele odpuszczamy, wykazując słomiany zapał do obietnic i zasad. Niestety to zmora XXI wieku.
Warto jest jednak poświecić się w dzieciństwie dla dziecka, aby nie mieć problemów z dorastającymi i dorosłymi dziećmi, które mimo wieku zachowywać się będą gorzej niż zbuntowany przedszkolak.